Bellazzini: Trzeba wszystko zbudować od zera

Rozmiar tekstu: A A A

"Trzeba wszystko zbudować od zera". Najbardziej uważni mogą pamiętać to zdanie - jedno z pierwszych, które wypowiedział trener Siena F.C., Tommaso Bellazzini podczas swojej konferencji prasowej. Na pierwszy rzut oka może brzmieć to niepokojąco. Człowiek wyobraża sobie budowę od zera, bez żadnych pewników, z długim czasem potrzebnym, żeby stworzyć zespół, który naprawdę działa, chyba że masz do dyspozycji samych wirtuozów. W piłce często tak bywa. Ale w nowym Robur, tym z sezonu 2025/26, już teraz można znaleźć coś, co się podoba - niezależnie od tego, co wydarzy się później.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Wystarczył niedzielny sparing - swoją drogą nieoficjalny, rozegrany przeciwko drużynie juniorskiej - żeby zobaczyć, że są jasne pomysły do wprowadzenia na boisku, które mogą dać dobre efekty. Trener Tommaso Bellazzini to prawdziwy wulkan energii. Wchodzi wręcz na boisko w trakcie gry, żeby dokładniej wytłumaczyć, czego chce od swoich zawodników. Drużyna od razu ustawiła się w formacji przypominającej 3-2-2-3, co dla fanów starej szkoły futbolu przypomina klasyczne WM z charakterystycznym "czworobokiem" w środku pola. Kiedyś ten system był bardzo popularny, używany m.in. przez wielką Węgierską jedenastkę Gusztáva Sebesa z lat 50. albo przez Arsenal Herberta Chapmana - oczywiście zachowując odpowiednie proporcje.

Tutaj mówimy o Serie D, z wieloma młodymi chłopakami, którzy chcą się przebić w świecie piłki, który z zewnątrz wygląda na bajkowy, a na boisku zostawiają całe serce. Pierwsze wnioski? Jedenastka Tommaso Bellazziniego często czeka na pressing rywala w linii obrony, by potem błyskawicznie ruszyć do przodu i stworzyć przewagę liczebną. Skrzydłowi są ustawieni bardzo wysoko, a dwójka grająca za napastnikiem często próbuje podać piłkę w wolną przestrzeń, właśnie uruchamiając skrzydła. Piłka krąży z jednej strony boiska na drugą z dużą szybkością, zawsze szukając wolnych stref. Krótko mówiąc - mimo że to dopiero pierwsze testy - gra wygląda naprawdę dobrze, a z czasem, gdy zawodnicy opanują schematy na pamięć, powinno być jeszcze lepiej. Ci, którzy byli z Tommaso Bellazzinim w Ghiviborgo, już wiedzą, o co chodzi. Reszta dopiero się przekona.

Nowy Robur budzi przynajmniej ciekawość, choć oczywiście za wcześnie na jakiekolwiek prognozy. Ryzyko zawsze istnieje - choćby to, że drużyna będzie tracić zbyt wiele goli, jak Ghiviborgo w zeszłym sezonie - ale jeśli zdoła strzelać ich tyle samo, co tamta ekipa pod wodzą tego samego trenera, to może być ciekawie. Słynne "widowisko", które moim zdaniem ma sens tylko wtedy, gdy idzie w parze ze zwycięstwami, na pewno będzie. Będą dni radości i pewnie też złości. Oby tych pierwszych było jak najwięcej, a tych drugich jak najmniej.

iconautor: MentiX

icon 29.07.2025

icon09:32

iconźródło: lance.com.br

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy