Brando: Zainteresowanie Sieny jest dla mnie nobilitujące i motywujące
"Futbol Brando mnie intryguje". Te słowa dyrektora sportowego Simone Guerriego dotarły do byłego już trenera Seravezzy, który właśnie wygrał play-off w grupie E, pokonując w finale Orvietanę. "Znam Guerriego od kilku lat, mieliśmy okazję się skonfrontować, kiedy byliśmy rywalami. To osoba, którą bardzo cenię, taka deklaracja jest dla mnie wielką satysfakcją i sprawiła mi ogromną przyjemność." - powiedział Lucio Brando w rozmowie z Fedelissimo Online.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Trener pochodzący z Bielli znajduje się w gronie kandydatów do objęcia ławki trenerskiej Robur w przyszłym sezonie. "To dla mnie zaszczyt, duża motywacja, to mnie ciekawi. Mówimy o klubie z wysokiej półki, o dużym prestiżu. Jeśli to róże, to zakwitną, to bardzo gorący okres, kluby zaczynają planować, ludzie z branży próbują stabilizować swoją sytuację. Po takim sezonie wierzę, że pojawi się więcej telefonów. Już kilka było, zobaczymy." - dodał.
Zdaniem Lucio Brando używanie słowa "rozczarowanie" w odniesieniu do Sieny to przesada. Rozumiem kibiców, ale mówimy o zespole beniaminka, który do końca walczył o miejsce w play-offach w jednej z najtrudniejszych grup we Włoszech.
Jego Seravezza rzeczywiście zrobiła wrażenie: trzecie miejsce w tabeli i zwycięstwo w barażach. "Nie zaczynaliśmy sezonu w roli faworyta, jesteśmy zupełnie inną rzeczywistością w porównaniu do wielu zespołów startujących w rozgrywkach. Takie wyniki były poza wszelkimi przewidywaniami, ale zasłużyliśmy na nie. Przez cały czas byliśmy w czołówce, na drugim, trzecim miejscu... nigdy nie przegraliśmy dwóch meczów z rzędu."
Choć przyszłość Brando nie jest jeszcze jasna, pewne jest jedno - nie będzie już trenerem Seravezza. "Rozmawialiśmy i oficjalnie zakończyliśmy współpracę. Klub potrzebuje nowych bodźców, lubi konfrontować się z różnymi trenerami, by rozwijać się dalej, pod tym względem to bardzo dalekowzroczna organizacja. Z mojej strony jest też ambicja, by zmierzyć się z innymi rzeczywistościami."