Giannetti: Mój gol? Pierwszy z wielu

Rozmiar tekstu: A A A

Powrót na boisko, trzy miesiące po ostatnim występie. Gol. Ręka na sercu, gest, który "nawet nie wymaga wyjaśnień". Bo Niccolò Giannetti jest "jednym z kibiców z trybuny Curva".

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

GOL ZDOBYTY PRZECIWKO ORVIETANIE MIAŁ SMAK SZCZĘŚCIA?

"To satysfakcja, piękna nagroda po trudnych dwóch i pół miesiąca spędzonych poza boiskiem. Pracowałem w ciszy, aby być gotowym na powrót. Starałem się dawać swój wkład, jak tylko mogłem. Gol nie był kluczowy dla wyniku, mecz był już rozstrzygnięty, ale dla mnie był ważny i mam nadzieję, że to pierwszy z wielu. Dedykuję go Mirco Cinciemu, który zajmuje się rehabilitacją kontuzjowanych, oraz całemu sztabowi medycznemu Bianconeri, zaczynając od doktora Michele Bisogniego: to była poważna kontuzja, droga powrotu nie była ani łatwa, ani prosta, trwała dłużej niż przewidywano. Potrzebna była ogromna cierpliwość, a oni mnie wspierali i znosili moje nerwy: miałem ogromną chęć powrotu".

Z PERSPEKTYWY Z BOKU, JAK PRZEŻYWAŁ TRUDNY OKRES DRUŻYNY?

"To były ciężkie tygodnie. Frustrujące, bo mimo ogromnej pracy chłopaków i trenera wyniki nie nadchodziły. Teraz, dzięki ostatnim trzem wynikom, udało nam się wznowić marsz rozpoczęty w pierwszej części sezonu. Uruchomiliśmy ponownie maszynę i musimy iść dalej".

ZAUWAŻYŁEŚ PODOBIEŃSTWO DO ZESZŁEGO SEZONU?

"Przegrana z Livorno, po rzucie karnym w końcówce i przy tabeli, w której byliśmy w czołówce, była emocjonalnym ciosem. Porażka z Foligno nastąpiła w innej sytuacji. Uważam, że młoda drużyna trochę straciła równowagę z powodu braku doświadczenia".

JAKIE EMOCJE BĘDĄ W NIEDZIELĘ, GDY PO RAZ PIERWSZY ZMIERZYSZ SIĘ JAKO PRZECIWNIK Z PRZYJACIELEM BERNARDO MASINIM?

"To będzie szczególne. Cieszę się, że wrócił do gry: przeszedł trudny okres osobisty; w ostatnich miesiącach trenował więcej niż niejeden zawodnik z kontraktem... Było ważne, jak mu mówiłem, aby znów poczuł emocje boiska, te, które podtrzymują przy życiu piłkarza, niezależnie od wyników".

JAKIE ZAGROŻENIA NIESIE MECZ NA LOTTI?

"Poza faktem, że to derby, Poggibonsi od grudnia zmieniło oblicze; w ostatnich czterech meczach Giallorossi, prowadzeni przez Consonniego, świetnego trenera, co udowodnili również w Grosseto, zdobyli trzy korzystne wyniki i przyjeżdżają po pięknym zwycięstwie nad Follonica Gavorrano. Muszą koniecznie zdobywać punkty, aby się utrzymać. Jeśli zagramy z odpowiednim nastawieniem, możemy być niewygodni dla każdego, w przeciwnym razie każdy może być niewygodny dla nas. W niedzielę musimy rozegrać inteligentny mecz i bez strachu".

iconautor: MentiX

icon 14.01.2026

icon11:42

iconźródło: lanazione.it

iconfoto: Siena FC











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy