Jak wyglądał pierwszy dzień zgrupowania?

Rozmiar tekstu: A A A

Pierwszy gol pada po dziesięciu minutach wewnętrznej gierki. Dośrodkowanie z prawej strony, perfekcyjne ustawienie i uderzenie z woleja Matteo Menghiego - napastnika, na którym trener Tommaso Bellazzini opiera swoją koncepcję ofensywną. To właśnie wtedy z trybun rozlegają się pierwsze oklaski - zajętych przez około setkę kibiców, którzy przybyli stopniowo, początkowo w ciszy i z ciekawością wobec wielu nowych twarzy: młodych, bardzo młodych. Średnia wieku zespołu to około 23 lata, ale może jeszcze się obniżyć, jeśli Lorenzo Lollo i Alessandro Mastalli znajdą nowe kluby. Na razie są "separowani": wczoraj trenowali osobno, na części boiska równoległej do trybuny, razem z Leonardo Ceccherinim, który również ma mocno ograniczoną rolę w drużynie.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Pierwszą część treningu prowadził trener przygotowania fizycznego Gianmaria Bernini, który ostatnie dwa sezony spędził w Montevarchi, gdzie pracował także z Nicolo Lellim. Na boisku obecny był również Giacomo Cioni, dawny asystent Tommaso Bellazziniego w Ghiviborgo, teraz w roli meczowego analityka w Robur. Sztab techniczny uzupełniają trenerzy bramkarzy: Andrea Augero (dawniej w drużynie Berretti Sieny) i Mattia Volpi, którzy solidnie pracują z Mattią Michielanem, Vincenzo Di Gianni, a także z młodymi Cristianem Paoluccim i Francesco Palazzim, w bramce pod Curva Guasparri.

Zgrupowanie Robur zaczęło się kilka minut przed godziną 18. Oprócz Lorenzo Lollo i Alessandro Mastalliego, z zespołem trenują także Gabriele Di Paola i Niccolò Giannetti. Gabriele podchodzi do pracy profesjonalnie, choć dobrze wie, że jego przyszłość leży gdzie indziej. Niccolò Giannetti natomiast jako pierwszy pojawia się na boisku, cofa się po piłkę, walczy w gierce, robi wszystko, by pokazać, że chce zostać w Bianconeri.

Po rozciąganiu z grupy oddzielił się Daniele Cavallari, który ma lekki dyskomfort w kostce, ale prawdopodobnie wróci do treningów już dziś. Francuz Axel Lucas nie wziął udziału w zajęciach z powodu problemu zdrowotnego, który pojawił się w nocy - zamienił kilka słów po francusku z Iworyjczykiem Hamedem Soumahoro, który nadal pauzuje po poważnej kontuzji, jakiej doznał podczas wypożyczenia do Torrita.

Trener Tommaso Bellazzini prowadzi zajęcia z piłkami, dzieląc zespół na grupy. Potem, przed końcowym rozciąganiem i biegiem, odbywa się klasyczna gierka na połowie boiska - z tym słynnym golem Matteo Menghiego, który wywołał brawa wśród kibiców. A serce - możemy się założyć - biło mocno także u Ezio Targiego (33. sezon w Robur) oraz u Nermina Hodzy (26. sezon).

iconautor: Anusz

icon 22.07.2025

icon13:34

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy