Mercato w Robur trwa
Ostatnie trzy sparingi, zwłaszcza pod kątem spójności zespołu i zdolności przyswajania wskazówek taktycznych trenera Tommaso Bellazziniego, pozostawiły dobre wrażenia, przynajmniej z zewnątrz dla tych, którzy uważnie śledzą Siena F.C. Drużyna w niecały miesiąc przygotowań już wypracowała silną tożsamość, jak lubi powtarzać trener z Pizy. Nadal jednak trzeba uzupełnić pewne braki techniczne i kadrowe, aby zespół był jak najbardziej konkurencyjny w walce o czołowe miejsca, przy czym pierwsza pozycja wydaje się obiektywnie nieosiągalna. To zatem zadanie dla dyrektora sportowego, Simone Guerri, który dobrze wie, że drużynie brakuje obecnie co najmniej dwóch zawodników.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Pierwszym i być może najłatwiejszym do znalezienia jest obrońca, najlepiej młody (np. z rocznika 2006), który uzupełniłby obecny skład składający się z zawsze obecnego Andrea Contiego, nowego kapitana Michele Sommy, potwierdzonego Daniele Cavallariego, lewonożnego Enrico Zanoniego i w razie potrzeby uniwersalnego Szweda Santino Lapadatovicia (2007), często ustawianego na prawym środku obrony podczas długiego okresu przygotowawczego. Brakuje więc przynajmniej jednego zawodnika, aby dojść do sześciu graczy na trzy pozycje i stworzyć obronę trójką Bianconeri z wymienialnymi piłkarzami.
Prawdziwa pilna potrzeba jest jednak na przodzie. Niccolò Giannetti (który prawdopodobnie zostanie, rozkładając pozostały rok kontraktu) i Matteo Menghi są dwoma środkowymi napastnikami. Następnie są Francesco Noccioli, Axel Lucas - dwudziestoletni Francuz sprowadzony z Nardò - i Niccolò Nardi, którzy obecnie rywalizują o dwie pozycje ofensywne za pierwszym napastnikiem. Biorąc pod uwagę, że Valerio Loconte, Federico Vari, Jacopo Ciofi i Luca Tosini dla Tommaso Bellazziniego są skrzydłowymi, potrzebny jest kolejny czysty napastnik, który zajmie miejsce, które miało należeć do Filippo Boccardiego, który po tygodniach plotek właśnie rozwiązał kontrakt odnowiony miesiąc temu z powodów osobistych, które klub w tej chwili wolał nie ogłaszać oficjalnie. Potrzebny jest więc zawodnik o cechach drugiego napastnika lub ofensywnego pomocnika, który być może wniesie kilka goli. Simone Guerri w ostatnich dniach sondował kilka nazwisk z wyższej kategorii. W tym tygodniu mogą pojawić się aktualizacje w tej kwestii i być może dojdzie do finalizacji transferu. Z kolei na liście odchodzących pozostaje tylko Alessandro Mastalli, który od początku nie mieścił się w planach technicznych klubu.