Przed derbami z Prato. Punkty w tym meczu są warte podwójnie
Przerwa dobiegła końca: wczoraj po południu, po trzech dniach odpoczynku, Siena wróciła do treningów w ośrodku treningowym Bertoni w związku ze wznowieniem rozgrywek ligowych i nadchodzącym wyjazdowym meczem z Prato.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Od dziś aż do 3 maja, kiedy zakończy się sezon zasadniczy 2025/26, nie będzie już przerw, rozgrywki będą toczyć się bez zatrzymania, a boisko z kolejki na kolejkę będzie przynosić kolejne rozstrzygnięcia. Po powrocie do strefy play-off, dzięki pięciu kolejnym zwycięstwom zbiegającym się z objęciem drużyny przez trenera Gilla Vorię, Robur chce utrzymać tę pozycję, a może nawet awansować wyżej niż obecne czwarte miejsce. Drugie miejsce nie jest już tak odległe, sześć punktów to dystans, który można jeszcze odrobić.
Jeśli chodzi o pierwsze miejsce, Grosseto czeka już tylko na ogłoszenie daty świętowania awansu. Wszystko rozstrzygnie się w ostatnich ośmiu kolejkach, zaczynając od niedzieli: na stadionie Lungobisenzio, przed publicznością jak na wielkie wydarzenie, rozegrane zostaną derby, w których stawka punktowa będzie podwójna.
Aby podtrzymać serię bardzo dobrych wyników, Bianconeri muszą zachować pełną koncentrację. Prato jest mocnym przeciwnikiem, latem zespół Biancoazzurri, choć budowany z opóźnieniem, został skonstruowany z myślą o walce o najwyższe miejsca w tabeli. Choć marzenia o wielkich sukcesach już się oddaliły, drużyna Alessandro Dal Canto, obecnie siódma także z powodu dwupunktowej kary, chce przynajmniej osiągnąć minimalny cel, a dogonienie Robur byłoby już dużym krokiem naprzód.
Na wyjazd do Lungobisenzio trener Gill Voria będzie miał do dyspozycji cały skład: lista kontuzjowanych jest już pusta i nikt nie jest zawieszony. Kapitan Michele Somma odbył swoją karę pauzy w meczu na stadionie Artemio Franchi przeciwko Ghiviborgo, ostatnim spotkaniu przed przerwą.
Także tym razem, o ile w trakcie tygodnia nie pojawią się problemy, szkoleniowiec Sieny będzie musiał dokonać "bolesnych" wyborów przy ustalaniu wyjściowej jedenastki, ponieważ kilku zawodników znajduje się na granicy między powołaniem do składu a miejscem na trybunach.
Jedyną nieobecnością podczas wczorajszego wznowienia treningów był drugi bramkarz Cristian Paolucci, który nie pojawił się z powodów szkolnych. Przygotowania drużyny będą kontynuowane dziś rano jednym treningiem, jutro zaplanowana jest podwójna sesja, a w piątek i sobotę odbędą się kolejne poranne treningi.