Statystyki rzutów karnych Robur: z siedmiu wykonanych aż cztery zostały zmarnowane
Największą słabością Sieny w rundzie jesiennej była niska skuteczność strzelecka, okazji, Bianconeri stworzyli całkiem sporo. Świadectwem niemal stałej obecności w polu karnym rywali jest liczba przyznanych rzutów karnych: siedem. Szkoda tylko, że aż cztery zostały zmarnowane.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Pierwszy rzut karny, z którego Robur mógł skorzystać, miał miejsce w Coppa Serie D, przeciwko Poggibonsi: z jedenastu metrów Niccolò Nardi dał swojej drużynie awans do kolejnej rundy. W pierwszym meczu Serie D, przeciwko Tau, 21-latek nie zdołał powtórzyć sukcesu. W pechowym debiucie także kapitan Michele Somma, wykonując rzut karny, by "odpłacić" za samobójcze trafienie, które przesądziło o wyniku meczu, spudłował.
Niccolò Nardi próbował również w meczu z Terranuova, bez powodzenia. Misję wykonał natomiast Mirco Lipari na stadionie Carlo Zecchini w Grosseto: jego mocny strzał z jedenastu metrów dał Robur cenny punkt w meczu derbowym, w który wbił się w rywalizację z liderem tabeli, odrabiając straty.
Kolejna próba: przeciwko Seravezza Pozzi odpowiedzialność wziął na siebie Matteo Menghi, ale bez powodzenia; napastnik opuścił Sienę z zaledwie jedną strzeloną bramką. W najważniejszym meczu sezonu, wyjeździe do Trestiny, ciężar wziął na siebie Alessandro Mastalli: doświadczony i opanowany pomocnik zdobył bramkę na 0:2, która zamknęła spotkanie.